Łodzią do Bostonu cz. 1

Skąd się wziął pomysł, żeby przebiec maraton w dniu 42,195 urodzin? Głupie pytanie 😉 Ale jak to zrobić, skoro wypada to w poniedziałek? Trzeba go sobie zorganizować albo … mieć dziki fart.

Mamo, dziękuję Ci, że mnie porodziłaś 6 października 😉

Dzięki temu moje 42,195 urodziny przypadają 18 kwietnia czyli w dniu najstarszego ulicznego maratonu na świecie – Maratonu w Bostonie!

Czytaj dalej

Pół człowiek z żelaza cz. 2

Tak zwane strefy T1 i T2 to fetysz dla triatlonistów. Ludzie, którzy męczą się czasem przez kilkanaście godzin, stają na uszach, żeby zaoszczędzić sekundy w przebieralni. Robią nawet specjalne treningi, żeby wykonywać te banalne czynności w sposób automatyczny i maksymalnie szybki. Bo wbrew pozorom roboty jest całkiem sporo.

Czytaj dalej

Pół człowiek z żelaza cz. 1

Cały organizm wysyła do mózgu alarmujące sygnały. „Koniec paliwa”. Mięśnie nie mają z czego czerpać energii. Brakuje możliwości kurczenia i rozkurczania. Oddech jest coraz krótszy. Serce ma zamiar ogłosić strajk ostrzegawczy. Kolejne organy są przez mózg wyłączane, żeby oszczędzać energię.

Czytaj dalej