Boston Strong czyli co jeszcze można odnaleźć w maratonie cz.2

Naczynajem tłista

Wreszcie zaczynamy biec. Tym razem nie latają nad głowami ubrania, jak zazwyczaj w Bostonie. Jest ciepło, nawet trochę za ciepło. Uratować mają nas słynne podmuchy bostońskiego wiatru.  Na razie jednak biegniemy w szpalerze hałasu, ludzi, domów i drzew. Ani hałas ani liczba ludzi stojących wzdłuż drogi, nie maleje wprost proporcjonalnie do odległości od startu.

To jest niesamowite, jak bardzo Ci ludzie się angażują w doping. Jakby grała ich ulubiona drużyna basebolowa. Albo zobaczyli właśnie gwiazdorów futbolu amerykańskiego.

Czytaj dalej

Boston Strong czyli co jeszcze można odnaleźć w maratonie cz.1

Dlaczego na 40 urodziny ludzie*:

  • robią szalone rzeczy,
  • popadają w melancholię,
  • próbują oszukiwać czas?

(* niepotrzebne skreślić)

Czy romantyczny weekend w Paryżu czy w Sochaczewie w 41 lub 42 urodziny, smakuje gorzej?

Czytaj dalej

Łodzią do Bostonu cz. 1

Skąd się wziął pomysł, żeby przebiec maraton w dniu 42,195 urodzin? Głupie pytanie 😉 Ale jak to zrobić, skoro wypada to w poniedziałek? Trzeba go sobie zorganizować albo … mieć dziki fart.

Mamo, dziękuję Ci, że mnie porodziłaś 6 października 😉

Dzięki temu moje 42,195 urodziny przypadają 18 kwietnia czyli w dniu najstarszego ulicznego maratonu na świecie – Maratonu w Bostonie!

Czytaj dalej

Pół człowiek z żelaza cz. 2

Tak zwane strefy T1 i T2 to fetysz dla triatlonistów. Ludzie, którzy męczą się czasem przez kilkanaście godzin, stają na uszach, żeby zaoszczędzić sekundy w przebieralni. Robią nawet specjalne treningi, żeby wykonywać te banalne czynności w sposób automatyczny i maksymalnie szybki. Bo wbrew pozorom roboty jest całkiem sporo.

Czytaj dalej

Pół człowiek z żelaza cz. 1

Cały organizm wysyła do mózgu alarmujące sygnały. „Koniec paliwa”. Mięśnie nie mają z czego czerpać energii. Brakuje możliwości kurczenia i rozkurczania. Oddech jest coraz krótszy. Serce ma zamiar ogłosić strajk ostrzegawczy. Kolejne organy są przez mózg wyłączane, żeby oszczędzać energię.

Czytaj dalej