Malezja – raj jedzeniowy i coś jeszcze?

Jestem w raju. Staję na środku hali i zaczynam się kręcić w kółko, jak na karuzeli. Obrazy wirujące dookoła zaczynają się zniekształcać, a węch dotykają mieszaniny zapachów. W uszach rozbrzmiewa hałas rozmów, mlaskania, czasem beknięcia. Mam ochotę zamknąć oczy i zdać się na ślepy los. Zakręcić sobą jak ruletką i tam gdzie …