Pół człowiek z żelaza cz. 2

Tak zwane strefy T1 i T2 to fetysz dla triatlonistów. Ludzie, którzy męczą się czasem przez kilkanaście godzin, stają na uszach, żeby zaoszczędzić sekundy w przebieralni. Robią nawet specjalne treningi, żeby wykonywać te banalne czynności w sposób automatyczny i maksymalnie szybki. Bo wbrew pozorom roboty jest całkiem sporo.

Czytaj dalej

Pół człowiek z żelaza cz. 1

Cały organizm wysyła do mózgu alarmujące sygnały. „Koniec paliwa”. Mięśnie nie mają z czego czerpać energii. Brakuje możliwości kurczenia i rozkurczania. Oddech jest coraz krótszy. Serce ma zamiar ogłosić strajk ostrzegawczy. Kolejne organy są przez mózg wyłączane, żeby oszczędzać energię.

Czytaj dalej

Triathlonowe dziewictwo utracone… cz. 1

Triathlon – sport dla twardzieli? Ale dlaczego? W końcu każdy (no może prawie) umie pływać, jeździć na rowerze i biegać.
Tak jak prawie każdy umie kręcić kierownicą, wciskać pedały i wrzucać biegi 😉 Pytanie tylko jak mu wychodzi wykonywanie tych czynności naraz – czytaj pływanie, pedałowanie, bieganie jedno po drugim na niemałych dystansach. Warto sprawdzić 😉

Czytaj dalej