Zimowe bieganie cz. 1
Słyszę muzykę. Gość nieźle szarpie druty, miło posłuchać. Już chciałbym pozamiatać podłogę włosami, gdy nagle dostaję kuksańca w bok. Co jest? Przecież dookoła mnie nie ma nikogo?
Słyszę muzykę. Gość nieźle szarpie druty, miło posłuchać. Już chciałbym pozamiatać podłogę włosami, gdy nagle dostaję kuksańca w bok. Co jest? Przecież dookoła mnie nie ma nikogo?